![]() |
|||
| Czym dla mnie są psy zaprzęgowe? Nie raz zastanawiałem się nad tym i myślę , że nadal odkrywam w nich coś nowego, coś fascynującego, co nie pozwala mi jednoznacznie i wyczerpująco odpowiedzieć na to pytanie. Wiem na pewno, że nie jest to sport. Nie interesują mnie psy jako narzędzie do osiągania wyników sportowych. Nie znaczy to, że potępiam w czambuł ludzi, którzy traktują zaprzęgi jako jedną z dyscyplin. Osobiście szukam w tym czegoś innego. Raczej sięgam do pierwotnego zastosowania zaprzęgów jako najlepszego środka transportu w warunkach zimowych. A oprócz tego jest to sposób na obcowanie z naturą. Uwielbiam powłóczyć się po łąkach i lasach, kiedy krajobraz przypomina ten z powieści Londona. Choć wczesną wiosną, gdy szron rano odbija promienie wschodzącego słońca, a temperatura poniżej zera pozwala psom pracować na wysokich obrotach, też można wyśmienicie się bawić. Wszystko zaczęło się dość przypadkowo bo dostałem (tak za darmo) dwa dorosłe psy, no a potem to już poleciało. To było siedem lat temu i jeśli chodzi o staż to oczywiście jest w Polsce wielu, którzy biją mnie na głowę, ale to nie jest najważniejsze. Obecnie w naszym zaprzęgu biega pięć psów rasy Siberian Husky i jeden Alaskan Malamute. Zaczynaliśmy od cani-crossu, czyli biegania z psem ( a raczej za psem) przywiązanym do paska. Potem był rower i psy przyczepione jak w normalnym zaprzęgu liną i amortyzatorem. Było ich już wtedy pięć i przyszedł czas na wózek. Takie trójkołowe narzędzie do jazdy kiedy nie ma śniegu. Myślałem, że jestem w siódmym niebie. Ale to co najlepsze w zaprzęgach gdzieś tam spokojnie na mnie czekało. Wreszcie przyszedł ten dzień i pierwszy raz przejechałem się saniami. Od tej pory wiem, że dopóki wystarczy sił i zdrowia będę jeździł. Jeżeli masz psa rasy zaprzęgowej (choć psy innych ras też mogą biegać w zaprzęgu) i chcesz z nim biegać to nie czekaj, zacznij od razu, to jest fascynujące, a Twój pies będzie najszczęśliwszy, bo został stworzony do pracy i kocha to. Proponuję zacząć tak jak ja czyli cani-cross lub rower. To dobry wstęp, a potem sami się przekonacie jakie to przyjemne. Jeżeli nie masz jeszcze psa to (tu będę bardzo stanowczy) mocno się zastanów, bo to nie jest zabawka , a żywe stworzenie, które oprócz jedzenia i spania potrzebuje ruchu, no i oczywiście odrobiny miłości (niekoniecznie takiej jaka czasami nam się wydaje najlepsza). W naszej działalności psy stanowią integralną część. W trakcie organizowanych przez nas obozów dzieci mają okazję przejechać się zaprzęgiem, czy przebiec się (tylko dla najodważniejszych) z psem. W trakcie pogadanek mają możliwość poznania wielu ciekawych historii dotyczących psów zaprzęgowych, ludzi związanych z rozwojem tej dziedziny życia, przygód i niebezpiecznych wypraw. Mogą pomagać w codziennej pielęgnacji i co najważniejsze mają możliwość przekonania się, że posiadanie psa to również (może nawet przede wszystkim) obowiązki. Chciałbym, aby ta strona zawierała jak najwięcej wiadomości na temat Północy i jej mieszkańców. Postaram się co jakiś czas zamieścić na niej jakieś informacje bądź publikacje dotyczące tematu. Na początek bardzo ciekawe opracowanie przygotowane przez mojego przyjaciela Fiedię (nie tylko o psach). Jeśli jesteś ciekawy do zapraszam do lektury. Fiedia Kozyra "Włóczęgi Północy"
Jeżeli interesują Cię psy zaprzęgowe napisz: biuro@kokopelli.pl
|
![]() |
||
![]() |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |